|
|
Blog > Komentarze do wpisu
się
To się wybawilim się! jak to mowi moja kolezanka. Czlowieka nie ma przez 4 dni na sieci, a juz sie mu zwalaja na glowę co najmniej 3 kręgi piekła. No bo: - kolejne 3 wpisy Brajana do nadrobienia - umknąl mi a moze po prostu wywalił sie w kosmos blog Hyperiona - kolejne zaproszenie na ślub - nazwa "kategoria open" zyskała nową wartość. Właściwie to bylo dobre kilka rozerwanych dni. Wreszcie wyluzowalem, wyspalem sie nieprzywoicie dlugo [w koncu zajecia na 9.00 to pospac sobie mozna do 8.30...], odetchnalem dusznym zapachem knajp Miasta. Znowu sie potopiłem w hipokryzji narkotykach i rozpuscie. Jak za starych dobrych czasow. Jednak latka juz nie te i jakbym mial tak co weekend toby mnie trzeba miotełką na szufelkie... Dostalem zaproszenie na ślub. Znowu. Tym razem mam isc jako partner, a nie, na szczescie, ze bede musial sobie szukac "partnerki". Chociaz to by moglo byc zabawne, gdybym poszedl tam z jakims 'kolega" ;-P Ale jeszcze nie wiem czy pojde. Mala - nie gniewaj sie, ale raz ze generalnie jestem przeciwny wszelkim legalizacjiom związków, szczegolnie hetero, ktore wedlug mnie sa szczytem hipokryzji, a dwa termin na tyle odlegly ze nie wiem co bede robic na sylwestra, a co dopiero w sierpniu. Wiec... wybacz, ale sie jeszcze zastanowie. Mocno mocno i nic nie obiecuje. I znowu wraca motyw pseudohetero - pseudohomo. Ja pie_dole. Nie to ze jestem heterofobem, bo nie - jak sie puka piczki to sie puka i juz, tak jak inni poszukuja 'brown eye"; ale na Dantego - jak mozna robic takie sku_wysyńswo swoim dzieciom? Tatuś dzis dłuzej popracuje; nastepnym razem posklejamy statki, ide do knajpy z kumplami, nie kochanie, nie chodze na dziwki... FUCK! Jako zywo przypomina mi sie zdarzenie sprzed kilku lat. Odkrywalem wtedy co to znaczy darkroom, bylem dziewicą dyskotekową [bo jakos zawsze wolalem koncerty na swiezym powietrzu], i trafila mi sie niezwykla okazja uczestniczyc w dziwnej [tak mi sie wydawalo] imprezie. Total orgien. Bałem sie jak diabli, w sumie nie wiedzialem po co tam poszedlem, cholera, caly czas sie nad tym zastanawiam. Byl tam koles ktory lezal z wypietym tylkiem i darł sie "wez mnie wez mnie!" no i go brali po kolei. Kategoria OPEN. I czasem mysle ze taki pajac co ma zone i dzieci a wieczorkiem wypuszcza sie do Hangaru [jak go kto przydybie to sie jakos wybroni, bo chodza tam tez heterycy...] tez stosuje, wbrew pozorom, kategorie OPEN. Szlag by to trafil. poniedziałek, 05 listopada 2007, aleksandr0s
Komentarze
2007/11/06 04:10:13
No, w końcu coś napisałeś! Nie zaniedbuj czytelników! Pozdrawiam serdecznie
Brajan 2007/11/06 15:29:29
Hej Brajan - nie zaniedbuje czytelnikow, buduje napiecie... a mowiac powaznie - nie kazdy ma takie lekkie pioro jak Ty co kazdej nocy/świtu plodzi kolejnego posta, ktorego z przyjemnoscia sie czyta o poranku, [co czasem grozi spoznieniem do pracy -slyszalem juz o takich wypadkach].
Gej_sza - nie lituje sie nad kolesiami ktorzy nie potrafia ponosić konsekwencji swoich wyborów;jak sie ma rodzine to trzeba sie dostosowac do kieratu,a jak sie nie ma predyspozycji to sie jest singlem... calkiem tak jak ja. [i zasmial sie demonicznie Alex] 2007/11/06 17:28:35
ha ha, normalnie przeczytałem to o czym napisałeś w końcówce i skojarzył mi się pewien pornol :D :D :D a tek serio, to żyjesz w całkowiecie innym świecie niż ja:P to może nawet całkiem inna planeta :P
2007/11/06 18:05:16
Hyper... oj zdziwilbys sie jak bardzo jest to ten sam swiat... And where the fuck is your fuckin' BLOOOOG? Pozdrawiam cieplo ;-) dawaj znaki zycia;-)
2007/11/07 04:45:04
no Alex to widze, ze poimprezowales tak jak ja hehe. nie ma to jak od czasu do czasu dobrze sie zabawic. moja impreza przyniosla mi tez nowego chlopaka. pozdrawiam, a co do tych puszczajacych sie tatusiow to coz juz kiedys swoja opinie o tym napisalem. zal mi takich i wspolczuje ich rodzinom. Pozdrawiam goraco z Londynu yuhu!!! ;P
2007/11/07 11:45:04
Casperuno - bo ja powtarzam sie w swej zapieklosci... Londyn-bLondyn? czad, tylko pogoda nie ta -niestety. Pozdrawiam!
2007/11/07 11:58:10
Ach, u nas pogoda jeszcze gorsza, przynajmniej w Małopolsce :) Booże, o tatusiach nie będę się wypowiadać, jakoże od pewnego czasu jestem otaczana przez wyjątkowo świńskie materiały na owych, pff, tatusiów. Ach, ta hipokryzja... :/ W ciągu ostatnich dwóch tygodni - żeby odreagować- też się nieźle zabawiłam, szczególnie podczas "długiego weekendu zmarłych"! ;) Pozdrawiam i podpisuje się pod apelem o niezaniedbywanie ;)
|
co do kochających tatusiów i mężów, mam podobne zdanie. chociaż łagodnieję, gdy myślę o znajomych mi ojcach, którzy robią (moim zdaniem) jeszcze większe świństwa.
pozdrawiam:p